a przez okno widać…

jakieś drzewo, którego nie potrafię nazwać. Ma długie strąki, prawdopodobnie nasiona. Pod drzewem krzaczek do którego lubią przylatywać kolibry.

Dziś niedziela. Wczoraj zostałem powitany w parafii. Ludzie robią wrażenie bardzo przyjaznych. Ciekawy jest zwyczaj, że każdy widząc kapłana, składa ręce jak do modlitwy i w ten sposób prosi o błogosławieństwo. Dopiero potem zaczynają się pozdrowienia i powitania.

Natomiast na klasztornym ogrodzie widać już nieco więcej. Oto kilka zdjęć…

2 thoughts on “a przez okno widać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *