Wspomnienie

Dziś nie planowałem żadnego wpisu. Wróciłem po tygodniu nauki z Asuncion, spędziłem dzień trochę na nauce, trochę na porządkach, trochę pijąc po raz pierwszy w życiu prawdziwą terere.

Ale wieczorem wydarzyło się COŚ.

Coś niby niepozornego! Siedzieliśmy wieczorem przed telewizorem, miałem już iść spać, ale na szafce zobaczyłem plastikowy woreczek z CZYMŚ. Co to jest? zapytałem. Spróbuj – odpowiedział mi o. Marek, tutejszy przełożony.

Rozerwałem worek, wsunąłem dłoń, zaczerpnąłem garść… wziąłem do ust… To był …. RYŻ DMUCHANY! (arrozo inflado) Ten sam smak, te same wrażenia jak…. aż wstyd się przyznać sprzed ilu lat.

Ryż dmuchany. Kto jeszcze pamięta jego smak? Gdy byłem dzieckiem był jednym z przysmaków, w dodatku tanich przysmaków! I oto dziś spotkałem to samo w Paragwaju. Pięknie!

… coś w tym jest, gdy mi mówili niektórzy, że Paragwaj to taka Polska wiele lat temu 🙂

Rano znów, to znaczy po raz drugi, przewodniczyłem Mszy św. w języku hiszpańskim. Tylko czy to ma jakieś znaczenie wobec odkrycia dmuchanego ryżu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *