Straszna wojna

Z tego co rozumiem będąc od kilku miesięcy w Paragwaju, nie można zrozumieć tego kraju, jego mieszkańców, bez świadomości czym była tak zwana „Wielka wojna paragwajska”, czyli najkrwawsza wojna Ameryki Południowej. Oczywiście nie jestem historykiem, moja wiedza jest mała, ale i dla mnie, i dla śledzących ten blog, coś niecoś o tej wojnie trzeba napisać.

Tytułem wstępu jeszcze jedna myśl. Mam często odczucie, że Paragwaj to taka Polska Ameryki Południowej. Tak jak my mieliśmy swoje wojny i powstania przeważnie przegrane, tak samo jest w historii Paragwaju. Tak jak my uważamy, że te przegrane wojny i powstania były naszym duchowym zwycięstwem, podobnie uważają Paragwajczycy. To chyba nas łączy.

Francisco Solano Lopez

Podstawowe fakty:

W 1864 roku w Urugwaju rozpoczęła się wojna domowa. Jedną ze stron tej wojny domowej popierała władza w Paragwaju, drugą ze stron popierały Brazylia i Argentyna. Wykorzystując tę sytuację Paragwajski dyktator Francisco Solano Lopez przygotował atak na Brazylię, po to, aby zająć część jej terenów i zapewnić Paragwajowi dostęp do morza.

Przebieg wojny:

W 1864 roku zatrzymano w okolicach Asunción okręt z Brazylii. To był realny początek wojny. Wkrótce potem 80 tysięczna armia Paragwaju zaatakowała teren Brazylii. W marcu następnego roku Argentyna nie zgodziła się, aby armia Paragwaju przeszła przez jej terytorium, wobec czego także Argentynie Paragwaj wypowiedział wojnę. W takiej sytuacji Brazylia, Argentyna i Urugwaj zawarły trójprzymierze, a dodatkowo poparła te kraje Wielka Brytania. (Paragwajczycy opowiadają , że po stronie trójprzymierza walczyli także Szwedzi).

Pomimo skrajnie nierównych proporcji wojna toczyła się długo i Paragwaj wygrywał poważne bitwy i odnosił znaczące zwycięstwa. Na przykład w 1866 w bitwie pod Curupaty zabili ponad 9 tysięcy żołnierzy trójprzymierza, sami tracąc tylko kilkudziesięciu. O armii Paragwaju mówi się, że była okrutną maszyną do zabijania. Lopez opierał swoją armię na Indianach Guarani i wymagał od nich bezwzględnego posłuszeństwa. Jako ciekawostkę można podać, że w armii Paragwaju walczył Polak Ludwik Myszkowski znany w Paragwaju jako Luis Federico Leopoldo Myszkowski de Granguta. Walczył on wcześniej w Powstaniu Styczniowym.

Może i to ładnie wygląda na obrazie, ale było okrutnie.

31 grudnia 1868 roku wojska trójprzymierza wkroczyły do Asunción, co pozornie oznaczało koniec wojny. Tylko jednak pozornie. Armia Paragwaju, licząca już wtedy niewielu żołnierzy prowadziła od tego czasu wojnę typowo partyzancką. Dopiero w marcu 1870 roku został zabity prezydent Francisco Solano Lopez i w tym momencie zakończyła się Wielka wojna paragwajska.

Trwała więc sześć lat.

Skutki wojny:

Wojna pochłonęła około 2 miliony ofiar po każdej ze stron, ale oczywiście straty po stronie Paragwaju były największe i porażające. Zginęło ponad 70% Paragwajczyków w tym 90% populacji męskiej. Po wojnie pozostało przy życiu 106 tysięcy kobiet i 28 tysięcy mężczyzn. Przy okazji Dnia Dziecka wspominałem, że w jednej z ostatnich bitew Paragwaj wystawił na pole walki dzieci, bo nie było już mężczyzn. Tym dzieciom przyklejano podobno sztuczne wąsy, aby wyglądali na dorosłych. Swoją drogą oglądając zdjęcia z zakończenia odpustu można zobaczyć chłopców w mundurach i z karabinami z drewna, to właśnie na pamiątkę owych dzieci-żołnierzy. Paragwaj stracił też sporo terytorium (około 140 tysięcy km kwadratowych), głównie na rzecz Argentyny. (mówią, że przekraczając granice Argentyny pierwsze kilkaset kilometrów jesteś nadal w Paragwaju, dopiero potem zmienia się ludność i styl życia. Te pierwsze kilkaset kilometrów od granicy to właśnie dawny Paragwaj).

Paragwaj przed i po „Wielkiej wojnie z trójprzymierzem”.

Podobno też, to wiedza zasłyszana od miejscowych, aż do lat 70-tych XX wieku, czyli przez 100 lat Paragwaj płacił reparacje wojenne trzem krajom trójprzymierza.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *