Koliberek

Wczoraj wrzuciłem fotografię dwóch malutkich koliberków w ich gnieździe. Fotografia jakości jako takiej, bo zrobiona przy pomocy telefonu i do tego bez dobrego światła. Dziś poszedłem, żeby się jeszcze napatrzyć na koliberki, ale w gnieździe jest już tylko jeden. Drugi, jak mi powiedziano, właśnie dziś rano odfrunął.

Zrobiłem więc jeszcze kilka zdjęć, bo okazja jest niezwykle rzadka.

Troszkę zakłuciłem mu spokój, ale chciałem pokazać jego wielkość w porównaniu do mojego kciuka.

I jeszcze króciótki filmik. Aparat był tak blisko, że już nie potrafił „utrzymać” ostrości. Ale widok przecudny!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *