Misjonarze

Od kiedy tu jestem co chwilę słyszę słowo „misjonarze”.

W Polsce pierwsze skojarzenie związane z tym słowem to ksiądz, który wyjechał gdzieś daleko pracować dla Boga i dla Kościoła. Myśląc odrobinę dłużej uświadamiamy sobie, że także siostry zakonne są misjonarkami. Dociera też do nas, że także ludzie świeccy z Polski wyjeżdżają na misje, ale  ciągle w polskich realiach jest to raczej rzadkością.

Tu w Argentynie, tu w El Bolson, o misjonarzach mówi się dużo i chodzi nie o księży czy siostry zakonne ale o świeckich, głównie o młodzież, która w okresie wakacyjnym przyjeżdż tu na wakacje, które są połączone z pracą misyjną.

Wspomniałem już w poprzednich wpisach o studentach związanych z Opus Dei, którzy od kilku lat przyjeżdżają i w ramach misji budują pewne obiekty przy kaplicach. Wspomniałem o grupie misyjnej z Buenos Aires, która prezentowała dla dzieci jasełka. Wczorajszą noc grupa misyjna około 60 młodych spała w naszej salce parafialnej i rano powędrowali gdzieś w pobliski teren. Dziś przyjechała kolejna grupa, tym razem z Mendozy.

Argentyńscy misjonarze mają swój program, który w skrócie polega na tym, że w ciągu roku spotykają się w parafii, przeżywają spotkania formacyjne i przygotowują się do wyjazdu wakacyjnego. Przygotowują konferencje, spotkania,  zabawy i rozmaite atrakcje, którymi następnie dzielą się, gdy już wyjadą na misję. Zdobywają też przez cały rok pieniądze, bo przy tych odległościach wyjazd nie jest tani. Z tego co mi opowiadali organizują festyny, sprzedaż rozmaitych przedmiotów wykonanych własnoręcznie i tak zbierają pieniądze.

Te wakacyjne misje są dla nich letnim odpoczynkiem, ale też pracą, dawaniem świadectwa i czasem modlitwy. Wszystko to odbywa się nie tak bardzo „na baczność”, jest duża dawka spontaniczności południowców i radości ludzi młodych, ale widać, że traktują swoją misję na poważnie.

I jeszcze jedno. Argentyna to rzeczywiście kraj misyjny. W diecezji, w której obecnie się znajduję jest 24 księży. Tylko 24 księży. W El Bolson na niedzielną Mszę św. przychodzi do kościoła parafialnego i pozostałych 14 kaplic około 350-400 osób; to około 1% (słownie: JEDEN procent). Fajnie więc, że ludzie młodzi przyjeżdżają tu, aby dać świadectwo, że można i że warto wierzyć w Boga.

One thought on “Misjonarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *