Futbol

Po południu uczestniczyłem w otwarciu sezonu piłkarskiego w Guarambaré. Miejscowa liga zrzesza 14 klubów. 12 z nich to kluby z Guarambaré, dwa pozostałe są z najbliższego sąsiedztwa. Było bardzo radośnie, kolorowo i głośno. Każdy klub prezentował się wchodząc uroczyście na murawę. Każdy klub swoje barwy i znaki, czesto też swój własny sztandar. Każdy klub ma oczywiście swoich sponsorów. Ozdobą każdego klubu jest jego „królową”. Oczywiście każdy klub ma swoich kibiców. Ci ostatni zasiedli na miejscowym stadionie w wyznaczonych sektorach i robili co mogli, żeby to właśnie ich klub był jak najlepiej zauważony podczas prezentacji.

Nie mogło zabraknąć modlitwy i błogosławieństwa miejscowego proboszcza. Tu jest oczywiste, żeby prosić Boga o błogosławieństwo dla swojej drużyny.

Już to pisałem w jednym z poprzednich wpisów, że piłka nożna jest traktowana w Ameryce Południowej jak religia. Można powiedzieć, że to przesada, ale tak po prostu jest i tyle. Dzisiejsze rozpoczęcie sezonu i zaangażowanie z jakim to wszystko się odbyło nie pozostawia wątpliwości… tak po prostu jest.

„Królowe” czyli miss poszczególnych klubów.

I oto zwyciężczyni na sezon 2018.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *