Szkoła

Umówiłem się ostatnio z pewną emerytowaną profesorką języka hiszpańskiego, która pracuje w sekretariacie Uniwersytetu, że będę przychodził do niej na lekcje hiszpańskiego. Podstawy już znam jako tako, ale oczywiście mam potrzebę studiowania, żeby rozumieć i móc wyrazić więcej i lepiej. Zgodnie z umową przyszedłem na godzinę 14.00 i tej pani nie było. Przyszła dopiero po 15.00. I to jest taka pierwsza praktyczna lekcja może nie tyle języka, co kultury i pewnego stylu życia, który tu obowiązuje. 🙂

W oczekiwaniu rozmawiałem z kilkoma nauczycielami kolegium i zaprosili mnie na swoje lekcje. Z chęcią poszedłem. Trafiłem na lekcje z przedmiotu, który się nazywa: „Rozwój osobisty i społeczny”.

Były to zajęcia w klasie IX, a uczniowie są w wieku 14-15 lat. Jak widać na powyższych fotografiach klasy są wyposażone bardzo prosto, za to wszyscy uczniowie noszą jednakowe ubranie. Lekcja trwa 35 minut i co ciekawe nauczyciel rozmawia z uczniami zarówno po hiszpańsku jak i w guaraní.

Przerwa, jak to szkolna przerwa, hałaśliwa i wesoła.

Potem trafiłem na inną lekcję.

W końcu spotkałem się z umówioną panią profesor. Przeprosiła mnie za spóźnienie i odbyła się pierwsza lekcja. Staje się dla mnie coraz bardziej oczywiste, że aby wejść lepiej w codzienność Paragwaju jest niezbędnę nie tylko lepiej porozumiewać się po hiszpańsku, ale też uczyć się słówek i zwrotów w guaraní.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *