Karaí Octubre

Z dniem 1 października związany jest zwyczaj nazywany: „Karaí Octubre”. „Karaí” w języku guaraní znaczy „pan”, „Octubre” to po hiszpańsku „październik”. W tym dniu zgodnie z tradycją trzeba zjeść zupę, która nazywa się „jopará”. To słowo tłumaczy się jako „mieszanina”. Rzeczywiście ta zupa to mieszanina wszystkiego, co w kuchni i spiżarce można znaleźć. Obowiązkowa jest obecność fasoli i kukurydzy.

Nasza gospodyni wytłumaczyła mi o co chodzi w tym zwyczaju. Mianowicie rozpoczynający się miesiąc jest czasem, kiedy z jednej strony mało co dojrzewa i niewiele można mieć plonów rolniczych, z drugiej strony jest to miesiąc kiedy najwięcej pada deszczu więc ludzi nie mogą iść do pracy. Krótko mówiąc polski „przednówek”. I żeby odczarować ten miesiąc, żeby zapewnić sobie, żeby to mimo wszystko był dobry październik, należy w pierwszym dniu miesiąca zjeść tę zupe.

Czytając na ten temat spotkałem w pewnym czasopiśmie, że zwyczaj ten wprowadzili kilka wieków temu jezuici, żeby nauczyć Indian gospodarności i oszczędzania. Nie umieli oni bowiem rozsądnie gospodarować. Rozpowszechnili więc opowiadanie, że istnieje duch o nazwie Karaí Octubre, który 1 października przychodzi i zagląda przez okno do każdego domu. Jeśli nie zobaczy garnka pełnego faroli i kukurydzy oraz warzyw, to rzuca przekleństwo, które trwa trzy miesiące.

Nie wiem czy te wyjaśnienia są dla was jasne… ale zupa jopará mi smakowała. 🙂

 

One thought on “Karaí Octubre

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *