Tak się mieszka

Na moim blogu nie ma bardzo wielu ciekawych fotografii. Nie ma ich przede wszystkim dlatego, że są sytuacje, w których trudno wyciągnąć aparat czy smartfona i zrobić zdjęcie. Bardzo często wobec ludzkiej biedy czuję się skrępowany, żeby to uwiecznić na fotografii. I tak z jednej strony głupio i krępująco, z drugiej strony warto dla historii i dla pokazania prawdy. Dotychczasowe doświadczenie potwierdza, że za każdym razem, gdy poproszę o możliwość zdobienia zdjęcia, słyszę chętne i pełne akceptacji, a nawet radości: „Sí, señor, sí, Padre”, ciągle jednak mam zahamowania.

Dziś zostałem poproszony o poświęcenie domu, bo nocami „coś straszy”. Wybrałem się do tego domu i przy okazji poświęciłem nie tylko ten dom, ale też pięć innych. Odważyłem się też przełamać to skrępowanie o którym pisałem powyżej i pstryknąłem kilka zdjęć. Dodam, że nie miałem już odwagi zrobić fotografii wewnątrz tych domów. Opisywać też nie będę… niech wyobraźnia podpowie jak może wyglądać wnętrze takiego domku w którymś jakimś cudem mieszka 4 czy 6 osób.

Tak, to jest dom! Dom w którym mieszka dziadek tej rodziny, która poprosiła o błogosławieństwo.

To domek kobiety, która mnie zaprosiła. Mieszka tu z mężem i dwójką dzieci. Byłem wewnątrz, ale nie miałem odwagi tam zrobić zdjęcia.

W pobliżu, na tym małym rodzinnym osiedlu, domki wujków i ciotek. Wszystkie, mówiać delikatnie, skromne.

Wujek poszedł dziś do pracy więc „zamknął” drzwi. Powiedzmy, że zamknął je do połowy 🙂

 

3 thoughts on “Tak się mieszka

  1. Trudno o jakikolwiek komentarz w obliczu takiej biedy…Na pewno nie tak łatwo po takiej wizycie wrócić to swojego nawet najskromniejszego pokoiku.
    Dziękuję również za takie zdjęcia, bo wykorzystuję je przy różnych zbiórkach na misje, żeby przypomnieć nam żyjących w wygodnych domach na co idą m.in. pieniądze, którymi wspieramy misjonarzy pracujących często wśród bardzo biednych ludzi. Pozdrawiam z Zielonej Góry.

  2. Tojest wynik nieodpowiedzialnego rozmnazania sie. Ktos im powiedzial, ze maja miec tyle dzieci, ile im Bóg da. A kto bedzie karmil te dzieci, to juz nie wazne.
    Pewien ksiadz powiedzial mi, ze Bóg niekoniecznie daje wiele dzieci: czasem daje tylko jedno i trzeba to jedno przyjac.
    Inna sprawa ze Paraguay swego czasu musial sie mocno rozmnazac, bo po wojnie de la Triple Alianza stracili wiekszosc populacji meskiej. Bylo po tej wojnie ponoc 10 kobiet na jednego mezczyzne. Wtedy nawet KK tolerowal poligamie, bo inaczej wiekszosc Kobiet nie mialoby dzieci. Nie wiem jaki jest mechanizm biologiczny, ale ponoc do dzisiaj w Paraguayu jest wiecej Kobiet niz mezczyzn.
    Pozdrawiam

    1. Nie komentując wszystkiego z tego wpisu (za który jak zwykle jestem wdzięczny) dodam tylko odnośnie tego co się działo po wojnie de la Triple Alianza. Podobno wówczas w całym Paragwaju zostało 10 księży!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *