Mięso

Od kiedy przyjechałem do Paragwaju, to ciągle, coraz bardziej i bardziej, dociera do mnie jak ważne jest mięso. I dociera do mnie także co to jest mięso.

W tutejszym społeczeństwie mięso, czyli „la carne”, to jest wołowina. Wieprzowina nie zasługuje już na to słowo. Wieprzowinę nazywa się „chancho” albo „cerdo”. Niby mięso, ale nie aż tak jak wołowina.

W ostatnich dniach, przy okazji rozpoczynającego się Wielkiego Postu, rozmawiałem z parafianami na temat piątkowej wstrzemięźliwości od mięsa. Od jednych dowiedziałem się, że owszem … obowiązuje w Wielki Piątek. Od innych, że owszem …. obowiązuje we wszystkie piątki Wielkiego Postu. Jak widać zdania są podzielone. Nikt jednak nie twierdził, że obowiązuje we wszystkie piątki roku.

Jeszcze bardziej zostałem zaskoczony defincją mięsa. Otóż okazuje się, że dla tutejszych ludzi mięso to jest to, co pochodzi od zwierzęcia, które chodzi na czterech łapach! Tym sposobem uświadomiono mi, że w żadnym wypadku jedzenie kurczaków, kur, indyków czy kaczek nie jest jedzeniem mięsa i w konsekwencji nie jest łamaniem postu… „Mięso” kury czy kaczki nie jest mięsem, bo kura chodzi na dwóch, a nie na czterech łapach!

Cóż … podróże kształcą 🙂

a to talerz z nazwami poszczególnych rodzajów mięsa wołowego.

A my mówimy: „wołowina”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *